W KUDOWIE - na obiedzie u fotografa

Czas nieco odpocząć od fotografii. Choć może nie całkiem.

Ktoś mi zarzucił, że pisanie o gastronomii na fotograficznej stronie jest brakiem konsekwencji. Może. Ale dziś połączę te dziedziny.

Trip Advisor zasugerował by w  Kudowie Zdroju zjeść w restauracji „Sjesta”. Podsłuchaliśmy. Niezwyczajnie zaczęło się już w trakcie zamawiania potraw. Rosół zamówiony jako pierwszy pojawił się na stole szybciej niż wybraliśmy ostatnie danie. Potem było już tylko lepiej. Zastrzegałem, że nie będę pisał o smaku potraw, a raczej o wrażeniach z polecanych miejsc. Tym razem to się nie uda. Bo taras w Sjeście niczym specjalnym się nie wyróżnia, poza tym, że restauracja właściwa jest po drugiej stronie ulicy. Natomiast  smak  tego co się na tym tarasie spożywa  powoduje takie szaleństwo kubków smakowych, że hej. Było nas czworo, w tym dwoje o smaku zdecydowanie z wyższej półki wyrafinowania. I wszystko wszystkim smakowało – począwszy od zupy, poprzez mięsa, sałatki a skończywszy na kawie. I deserach – brzoskwinia marynowana w czymś co tak pięknie się nazywa jak smakuje. Bezy upieczone tak, że w środku są kawałki czekolady. Krem między dwoma połówkami bezy jest delikatnym sygnałem z raju łasucha. Wszystko znakomite.

A gdzie w tym fotografia ? Otóż właściciel tej restauracji / twórca deserów zresztą/ jest do niedawna czynnym zawodowo fotografem w trzecim pokoleniu.  Zaś bardzo kameralne piętro restauracji urządzone  w dawnym atelier gdzie światło pochodziło ze szklanego dachu . Okazuje się bowiem, że kamienica została na początku XX wieku wybudowana specjalnie jako atelier przedwojennego fotografa, Arthura Giebla. Bardzo sympatyczny restaurator, a zarazem fotograf pokazał mi reprodukcję zdjęcia wykonanego onegdaj w tym właśnie miejscu. Zresztą jego  bardzo trafne uwagi   podczas zdjęć, które  robiłem dowodzą , że wiedza została. A to co jedliśmy potwierdza kwalifikacje w nowym , zawodowym wcieleniu.

Naprawdę gorąco polecam – nie tylko fotografom – gdy jesteście w Kudowie, na dodatek głodni – wybierzcie  restaurację „ Sjesta”. Pal licho głód. Po prostu tam wejdźcie i zamówcie coś.

Coraz trudniej utrzymać się z usług fotograficznych , to prawda. Ale jeśli każdy zmieniający zawód fotograf otworzy taką restaurację – to daj nam Boże. Przewodnik Michelin będzie musiał otworzyć w Polsce oddział redakcji.

Restauracja SJESTA  ul. Słoneczna 3 Kudowa Zdrój.