PERON - smakowity odjazd / nie tylko/

Mam problem z różowym, nie lubię. Ale tym razem, w tym miejscu uznaję, że to rodzaj purpury. A że innych kolorów tu nie brakuje - szcególnie w postaci przepysznych ciast, niech jest i różowy.

Jedliście kiedyś sernik z polewą na bazie chałwy - nie ! To niemożliwe i powinno być zabronione. Nie wolno piec tak pysznych ciast i serwować ich gdy wokól tyle propagandy super sylwetki, bycia sparwnym i w ogóle. Na tym PERONIE o tym zapomniano. Na dodatek w pereonowym kiosku z łakociami sprzedają jakiś wynalazek w słoikach. Nobel od łasuchów i powód awantur w domu ; tym razem musiałem kupić trzy słoiki by każdy w mojej rodzinie miał swój. Nie wiem jaka kryje się za tym tajemnica, ale smaczne niesłychanie. Na środku PERONU bar w stylizowanym tramwaju - bo, spieszę wyjaśnić, jestesmy w starej, bielskiej małej zajezdni tramwajowej w Cygańskim Lesie, w Bielsku Białej. W barze króluje maszyna do kawy, z której umieją tu korzystać - pianka na cappuccino jest jak trzeba. Nie sprawdziłem  "cremy" na espresso - ale też musi być w porządku. Bo to PERON pełen pozytywnych zaskoczeń dla ceniących dobrą kawę, smaczne / pieczone na miejscu/ ciasta i cieszące oko wnętrze. Na dodatek lokal jest na pierwszym piętrze i pozwoliło to na urządzenie tarasu z poduchami - super ! Tak rzuciłęm się na ciasto, że nie zauważyłem propozycji obiadowej - dopiero wychodząc zobaczyłęm danie na stole. Też wyglądało smakowicie. na dodatek PERON ma na parterze miejsce zabaw dla dzieci, w którym pod fachową opieką nasi "przeszkadzacze" w smakwaniu kawy mogą spędzić czas jakiś. Na pewno będą zadowolone - sprawdziłem na własnej córeczce, a my ? No cóż - po schodach na PERON oddajemy się orgii spożywania. A !  Jest i czeskie piwo z beczki.

Gorąco polecam, przed czy po spacerze w Cygańskim Lesie -   Bielsko Biała, Olszówka 27A - na pewno traficie.