KILKA SŁÓW O "INNEJ BECZCE"

To nie będzie nawiązanie do Monthy Pythona. A fotografia jest jedynie pretekstem. Podróżując służbowo czy prywatnie napotykam interesujące miejsca. Jakie? Kawiarnie, restauracje bistra itp. Często stają się tematem zdjęć - te klimatyczne jak włoskie czy paryskie. Często mam ochotę podzielić się z innymi radością podniebienia wyniesioną z tych miejsc. Smakiem espresso, świetnie wysmażonym burgerem czy po prostu urodą miejsca.

Chcę tu o tym czasem pisać i polecać. Przy okazji. Bo ducha fotografii musi nosić jakieś ciało, a ono wymaga strawy.