24 luty - czarnobielić czy zostać w kolorze...

Kilka dni temu, mój kolega - coraz bardziej zaawansowany w  fotografowaniu, edytowaniu a i dyskutowaniu o fotografii rzucił : dlaczego robisz czarno-białe zdjęcia; żadna istota żyjąca nie widzi świata czarno białego; kiedyś -ciagnął - czarno biały obraz wynikał z ograniczeń technologicznych; dziś nie ma takiej potrzeby; czy to nie dlatego by było szybciej i prościej ?

Pytanie z tezą. Faktycznie - prrzynajmniej na tej stronie / kreatywni2/ w przeciwieństwie do mojej strony bardziej komercyjnej / sklepzfotografia.pl/ zdjęcia czarno-białe są w przewadze. Podstawowa odpowiedź pewnie będzie taka sama jak u wiekszości fotografujących - obraz sprowadzony do momochromu, do waloru szarości - jest mniej krzykliwy. Poprzez mniejszą ilość bodźców / brak koloru/ pozwala bardziej skupić uwagę widza na treści. Tak w istocie uważam. I nie mogę zgodzić się z tezą, że nikt nie widzi tak otoczenia. To oczywiście ciekawy punkt widzenia, ale przecież co to ma za znaczenie. Fotografia to dziedzina sztuki używająca jej przynależnych środków wyrazu - a takim z pewnością jest sprowdzenie obrazu do czerni i bieli. To sztuka pokrewna malarstwu, grafice - gdzie sprawą autora jest wybór tego co, ale i jak chce pokazać.

W moim osobistym fotograficznym świecie jest też zauroczenie Cartier - Bressonem; faktycznie czerń i biel jego zdjęć wynikała z technicznych ograniczeń, ale czy tylko ? Jesli opowiadamy o wydarzeniu, w którym kolor jest tylko elementem otoczenia, a nie gra głównej roli / np. moda - choć i tu Helmut Newton czarnobielił/ to, moim zdaniem, skromność obrazu niekolorowego ma przewagę w przekazywaniu treści. Z racji wieku nieco boleję nad tym, że trudno dziś znaleźć papierową prasę klasy LIFU-u. Z innej strony uważam, że było coś ujmującego w fotografiach drukowanych z rastrem widocznym gołym okiem w codziennej prasie. Zauwazmy, że jeden z presetów w Photoshop Elements to " czarno-białe prasowe".

By nie popadać w nadmierny akademizm wywodu podsumowuję - ja , już w chwili podjęcia decyzji o zrobieniu zdjęcia wiem, że będzie czarno białe. Często wiem. Ale by być szczerym - bywa, że dopiero na ekranie komputera, w post-produkcji podejmuje tę decyzję. A co do "łatwizny" - pełne walorów szarości, wysycone w czerniach zdjęcie jest wyższą szkoła jazdy. Rzeczywiście - ja raczej takich nie robię.

Ilustracje to dwie fotografie. Klatka schodowa w Rzymie - dla mnie nie istnieje kolorowa; fragment graffiti z ulicy w Hongkongu - to musi być pełne barwy. I tyle.