Blogi

24 maj - ekran czy papier?

Czasami słyszę: oglądanie fotografii na ekranie monitora nie ma sensu; cenię tylko tradycyjne wydruki. Jedyna i słuszna droga pokazywania fotografii to tradycyjna odbitka; druk na papierze " kolekcjonerskim"itd.

5 maj wpis o fotografii zwierząt

W zasadzie to nic mi do tego gdzie i kto robi zdjęcia; jeśli tylko przynosi to komuś radość. Ale  nie mam przekonania do fotografowania zwięrzat w ogrodzie zoologicznym. Oczywiście poza pamiątkowymi zdjęciami przy okazji rodzinnych wizyt.
Ponieważ mam małą córeczkę, od kilku lat bywam w ZOO częściej niż kiedyś. Czasem spotykam tam ludzi ze wspaniałym sprzętem bardzo poważnie podchodzących do rzeczy.

25 marzec - znowu trochę o przypadku w fotografii

Kiedyś - obserwując bardzo wysoki budynek w londyńskim City uzanałem za fotograficznie trakcyjny widok ludzi w windzie. Miałem czas. Zmrok powli zapadał, ale wystarczyło światła na to by eksponowało się zewnętrze budynku, a zarazem było już widać oświetlone sztucznym światłem, postacie wewnątrz kabiny. Pech chciał, że długo nie było chętnych do jazdy, a jak już jechali to stali tyłem do mnie lub było jadących zbyt wielu. W pewnym momencie - bingo! Są dwie kobiety, stoją tak jak miej więcej chcaiałem. Robię zdjęcia. Nagle ktoś nadchodzi w prawej strony - nie wiem czy zasłonił mój plan.

19 marzec Gołębie w Mediolanie - wersje.

Kiedyś w Mediolanie postanowiłem sfotografowac Katedrę poprzez wzlatujące gołębie. Wynająłem naganiaczy / na codzień zajmowali się sprzedażą karmy dla gołębi/, którzy wabili ptaki karmą, a potem płoszyli je. Ja starałem się to wszystko zarejestrować. Po blisko dwóch kwadransach " zabawy" powstało sporo klatek. Podczas post-produkcji okazało się, że właściwie żadna nie spełnia w 100% oczekiwań. Albo ktoś wszedł w kadr / placu zamknąć nie mogłem/, albo gołębie nie chciały startować w idealnym szyku.

Kwestia wyboru

Na płytach znanych jazzowych gwiazd spotyka się różne wersje tego samego utworu. Z pozoru to samo - drobne różnice wynikające z drobnych przesunięć wejścia któregoś z instrumentów; z lekka innego brzmienia. Czy autorzy fotografii mogą to samo. Właśnie mam taki problem. W ubiegłą niedzielę miałem okazję fotografować Salzburg - na bocznej , pustej ulicy zobaczyłem tę kobietę z psami . Trzy ujęcia, trzy nieco inne zdjęcia. Które właściwe ? Osobiście stawiam na kwadrat... Myślę, że nie ja jeden mam taki problem.

3 marzec - wpis o rozmowie prowadzonej z aktorem

Dziś spotakałem się z przyjacielem, jest aktorem. Czy to ma jakieś znaczenie - o tyle, że jako aktor, mnie fotografowi wytłumaczył dlaczego trudno mi przychodzi robienie zdjęć w Polsce. Jakie słowa padły w rozmowie, o tym za chwilę. Na razie nakreślmy problem. Otóż zadaję sobie często pytanie dlaczego nie przychodzi mi łatwo fotografowanie tu gdzie żyję, szczególnie w miastach. Ułożyłem sobie następującą teorię ; otóż jako człowiek w głebi nieśmiały, obawiam się nieprzyjaznych zachowań ludzi fotografowanych lub, którym się wydaje , że są fotografowani.

1 marca - wpis o tym i owym czyli nowe Katowice

Wczoraj słuchaliśmy jazzu , znowu na najwyższym światowym poziomie. Bielska Zadymka Jazzowa - wersja nieco eksportowa bo koncert był w Katowicach, w siedzibie NOSPR-u. Jednak tym razem nie będzie ani o fotografach, ani muzyce Wayne Shortera. Za to o skutkach niezabierania ze sobą aparatu fotograficznego.

27 luty - wpis nie do końca o fotografii - Zadymka jazzowa 2015

To był jeden z najlepszych koncertów jazzowych na jakim byłem. Przechodziły ciarki po plecach ... Ale to pisanie o fotografii. Byłem na koncercie jako słuchacz, ale z racji zawodu moją uwagę zwracała ciężka praca koleżanek i kolegów po fachu. Na scenie była gwiazda pierwszej wielkości , a oni mieli ograniczony czas na najlepsze zdjęcie. Nie zazdrościłem im ani minuty. To cholernie ciężkie zajęcie. W końcu, w fotografii też obowiązują zasady marketingu - wraz z tą : " wyróznij się albo zgiń". A tu przepychanka, zachowanie nieco stadne. Wszyscy przy scenie, ciasno.

25 luty - zdjęcie niezrobione 1

Toruń, bulwar nad Wisłą. 6 może 7 lat temu. Wyszedłem z jednej z bram starego miasta, ide w kieruku rzeki wiedzony głosem trąbki. Istotnie - na samym brzegu stoją dwaj mężczyźni. Ten po prawej gra na trąbce. Instrument przy ustach, podniesiona do góry głowa. Gdy patrzę - drugi, po lewej identycznym ruchem jak muzyk podnosi do ust flaszkę wina. Zaczyna pić " z gwinta" . W tle srebrzy sie Wisła, patrzę pod słońce... i nie mam aparatu.

 

Myślę, że każdy nosi w sobie takie " fotografie niepowstałe"; może ktoś opisze swoją. Ja będę ten cykl kontynuował.

24 luty - czarnobielić czy zostać w kolorze...

Kilka dni temu, mój kolega - coraz bardziej zaawansowany w  fotografowaniu, edytowaniu a i dyskutowaniu o fotografii rzucił : dlaczego robisz czarno-białe zdjęcia; żadna istota żyjąca nie widzi świata czarno białego; kiedyś -ciagnął - czarno biały obraz wynikał z ograniczeń technologicznych; dziś nie ma takiej potrzeby; czy to nie dlatego by było szybciej i prościej ?

Strony